Buty szosowe, ale na rower?

Buty szosowe, ale na rower?

Styczeń 23, 2019 0 By sbcrowery

W ostatnich dziesięcioleciach twórcy rozwiązań technologicznych wspomagających jazdę rowerową zdają się przyglądać rowerzystom dokładnie i szczegółowo z każdej możliwej strony. Tu coś poprawią, tu dodadzą, tam zwiększą ergonomię, gdzie indziej wymyślą, jak lepiej wykorzystać siłę nacisku mięśni… I tak, kroczek po kroczku, patencik po patenciku rowerzysta zorientował się nagle, że można jeździć wygodniej, bezpieczniej, łatwiej i przyjemniej. A skoro zaglądają dosłownie wszędzie, to dlaczego w końcu nie mieliby przyjrzeć się butom? Idąc jeszcze dalej- dlaczego tak późno przyjrzeli się butom? Zresztą- lepiej późno, niż wcale.

„Buty szosowe”- uśmiechnie się ze zrozumieniem każdy miłośnik długich, pozytywnie męczących wycieczek pieszych, obserwowania wschodu i zachodu słońca z poziomu asfaltu, spania codziennie w innym miejscu. Dopasowane, wygodne, miękkie, aż się chce ruszać na kolejną wyprawę. Zaraz, buty szosowe NA ROWER? Przecież to się… asfaltu nie trzyma. Tak musiała wyglądać pierwsza reakcja na buty przystosowane do jazdy na rowerze. „Buty szosowe na rower”- uśmiechnął się ze zrozumieniem każdy miłośnik długich, pozytywnie męczących wycieczek rowerowych, obserwowania wschodu i zachodu słońca z poziomu asfaltu, itd., itd., na widok patentu Shimano z lat 90-tych. Technicy z tej firmy przyjrzeli się w końcu stopom kolarzy i odkryli, że tam też można coś poprawić. I tak powstały buty szosowe, które zapewne niejednokrotnie wprawiły niejednego piechura w lekką konsternację.